Strona główna

Kronika

Strona główna


Rektor WSIiZ, prof. WSIiZ, dr hab. inż. Tadeusz Pomianek: Moja wizja polskiej gospodarki...

 

Niestety przez 15 lat transformacji rządzący nie doprowadzili do opracowania spójnej wizji Polski. Powinna ona powstać jako efekt z jednej strony analizy procesów globalizacyjnych i prognozy kolejnych etapów rozwoju społeczeństwa a z drugiej strony ze swoistej inwentaryzacji stanu rzeczy w Polsce.

Nastały czasy, w których sukcesy odnoszą społeczeństwa, które postawiły na edukację oraz innowacyjność i potrafią tak zgromadzony potencjał wykorzystać. Panuje wśród nich przekonanie, że źródłem sukcesu, sposobem na realizację swoich ambicji jest rzetelna praca oparta o solidne kompetencje. Chciałbym, by taki klimat powstał również w Polsce.

Tymczasem w Polsce mamy prawie 2 mln studentów, z czego należy się cieszyć, ale poziom studiów istotnie się obniżył i raczej potrafimy marnować talenty niż kształcić przyszłe elity. Nauka ma charakter odtwórczy a nowoczesne rozwiązania kupujemy. Wszak udział nowoczesnych technologii w eksporcie wynosi tylko 2,6% i jest 4 razy niższy niż w Czechach. Ponadto w Polsce powstaje 30 razy mniej patentów niż w Niemczech a wśród rodaków panuje przekonanie, że znajomości i nieformalne układy czy też wręcz oszustwa i łapówki są skuteczną drogą do sukcesu. Mamy wiele słusznych pretensji do polityków ale jakby nie przyjmujemy do wiadomości jak bardzo w czasach PRL-u popsuł się człowiek i jak wolny i trudny jest proces naprawy. (zresztą byli nasi współtowarzysze mają podobne problemy).

W świetle powyższego dość łatwo odpowiedzieć na pytanie co zrobić, żeby rozwój społeczno-gospodarczy Polski był na miarę naszych potrzeb i możliwości.

W głównej mierze trzeba skupić się na edukacji, nauce i budowaniu właściwych postaw społecznych. Bolesny spadek po komunizmie zmusza do zerwania z odziedziczoną definicją solidarności społecznej, która w efekcie doprowadziła do marnowania olbrzymich pieniędzy w sferze socjalnej i szerzenia się cwaniactwa oraz utrwalania postaw roszczeniowych. Polsce potrzebna jest solidarność społeczna, która wszystkim daje szanse ale wspiera zdolnych, pracowitych i ambitnych. Owszem trzeba być wrażliwym i pomagać biednym ale pod warunkiem, że korzystający z niej, chcą budować swoją samodzielność.

Za niezwykle ważny krok należy uznać wprowadzenie powszechnej odpłatności za studia i zerwania ze scentralizowanym systemem finansowania nauki. Państwo powinno finansować stypendia socjalne i naukowe oraz zapewnić łatwo dostępny system kredytowy. Taki system zachęci do racjonalnych wyborów profilu kształcenia i silnie zwiększy zaangażowanie studentów w zdobywanie wiedzy i konkretnych umiejętności. Z uwagi na ewidentny deficyt liderów w różnych sferach naszej rzeczywistości postuluję realizację dwóch ogólnopolskich projektów, finansowanych całkowicie przez państwo, dotyczących kształcenia uzdolnionej matematycznie młodzieży i przyszłych liderów społeczeństwa obywatelskiego.

Z kolei nieefektywność i patologie w sferze nauki można eliminować poprzez zbudowanie zdywersyfikowanego systemu jej finansowania. Państwo powinno się skupić na finansowaniu badań podstawowych i tych, które wynikają z dalekowzrocznej polityki kraju.

Państwo powinno także dofinansowywać projekty ważne społecznie i gospodarczo oraz głównie poprzez system podatkowy, zachęcać do innowacyjności i finansowania nauki. Resztę kwestii niech ureguluje rynek.

Powyższe działania uważam za kluczowe bowiem uruchamiają proces odnowy moralnej, służą budowaniu kultu kompetencji, rzetelności i odpowiedzialności, także za swoje życie. Tylko w takim klimacie można będzie zamienić bezinteresowną zawiść na konstruktywną zazdrość. Tylko wówczas zaczniemy cenić ludzi przedsiębiorczych i będziemy się chcieli uczyć od lepszych oraz będziemy zainteresowani, żeby byli naszymi liderami.

To uważam za fundament rozwoju społecznego i gospodarczego Polski.

Oczywiście gospodarce szkodzi mierny dalszy system sądowniczy, nieczytelny i demoralizujący system podatkowy, zbyt duże koszty pracy, często pazerni a przede wszystkim niekompetentni urzędnicy, itd.

Warto w tym kontekście wspomnieć, że M.Thatcher po dojściu do władzy zredukowała o 30% liczbę urzędników (w Polsce w latach dziewięćdziesiątych ich liczba prawie się podwoiła) i ograniczyła rolę sił roszczeniowych (głównie związków zawodowych) co uważa się za ważne źródło jej sukcesów w naprawie brytyjskiego państwa.

 

 

powrót

opublikowano: 27 lipca 2005 10:44

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22
Lista Telefonów Uczelni
Strona głównaDrukujDo góry